Użytkownicy online: 1

O firmie


Firma Nano Trade Sp. z o.o. powstała w 2009 roku by wykorzystać wynalazek jednego z jej założycieli -  chemika, krem NanoOne. Początkowo krem ten miał się nazywać Reumatix lecz ze względów formalnych musieliśmy poszukać innej nazwy. Cóż to za wynalazek? Otóż w trakcie prób z kremem kosmetycznym, który miał po prostu upiększać skórę, okazało się, że jego działanie daleko wykracza poza początkowe założenia.  Jedna z uczestniczek testów zauważyła niezwykłe zjawisko. Otóż od lat bolały ją stawy rąk. Do tego stopnia, ze przeniesienie talerza zupy stawało się wyzwaniem. Znacie to, prawda? Otóż Pani ta po kilkukrotnym smarowaniu rąk kremem NanoOne zauważyła, ze ręce przestały ją boleć. Po dwóch tygodniach zapomniała o tym, że kiedyś ją bolały. Przyjrzeliśmy się temu, dostarczyliśmy próbki kremu ludziom o podobnych problemach i co? Okazało się, że ulgę odczuło prawie 100% tych, którzy regularnie używali kremu NanoOne. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Poniżej znajdują się opinie tych, którzy stosują krem NanoOne.

 

1. Osiem lat temu przeszłam operację kolana. Choroba jednak nie odpuściła. Zaatakowała drugie kolano. Sama nie byłam w stanie wstać z łóżka. Po mieszkaniu poruszałam się z trudem o dwóch kulach. O zejściu ze schodów nie było mowy. USG obu kolan wykazało m.in. : zachyłki
nadrzepkowe, nierówności warstwy podchrzęstnej, bardzo wąskie szpary stawów, brak prawidłowego echa łąkotki i jej zmiany zwyrodnieniowe,  itp. , itd. Życie dla mnie skończyło się. Kolega powiedział mi o kremie NanoOne. Tonący brzytwy się chwyta. Kupiłam dwa opakowania NanoOne Forte. Po tygodniu stosowania maści  sama wstałam z łóżka, po dwóch odłożyłam kule,a po miesiącu sama zeszłam po schodach. To jest niesamowite. To nie maść. To balsam życia. I jeszcze jedno. Maść nie zawiera sterydów, za to w jej skład wchodzą pierwiastki złota. I to jest chyba cała tajemnica jej boskiego działania. Polecam wszystkim cierpiącym tak jak ja i serdecznie pozdrawiam.

 Krystyna Chojnacka z Warszawy.

 

2. Przestałem chodzić. Ból kolana był rozrywający. RTG wykazało "pochrzęstną
sklerotyzację powierzchni stawowej kości piszczelowej oraz powierzchni
stawowej rzepki" i kilka innych uszkodzeń. Już nawet chodzenie z laską
było niemożliwe. Córka kupiła mi  "NanoOne". Po dwóch tygodniach
odrzuciłem laskę, a po miesiącu zszedłem po schodach. Po drugiej dawce
NanoOne mogę tańczyć. To jest niesamowite. Ja - agnostyk - uwierzyłem w
cud. Serdecznie go polecam.

Jerzy lat 72, Warszawa.

 

3. „NanoOne” dostałam od syna. Od wielu lat skarżyłam się na bóle stawów dłoni i kolan. Po kilku dniach używania NanoOne odczułam wyraźną ulgę, a po dwóch tygodniach praktycznie mogę poruszać rękami i nogami bez bólu. Szczerze wszystkim polecam NanoOne. Mnie pomógł. Mam nadzieję, że pomoże i Tobie” Zofia lat 73

4. „Od lat miałam problemy z poruszaniem dłońmi. Bolące stawy, zanim się codziennie „nie rozchodziły” przynosiły  mi ciągłe cierpienie. Córka mi podarowała NanoOne. Po trzech dniach zapytała „Mamo, jak tam ręce” a ja jej mogłam pokazać, że swobodnie nimi poruszam. Od tamtej pory poleciłam NanoOne (moja córka zresztą też) kilku znajomym i bardzo wielu pomógł przezwyciężyć codzienny ból. Uczciwie go polecam.” Zofia lat 70